Karnowski dla WP: jestem dobrej myśli

WP | dodane 2012-05-08 (10:33) 5 lat 4 miesiące 16 dni 10 godzin i 52 minuty temu | 5 opinii
 
2 maja Przemysław Karnowski zdecydował się na grę w NCAA, wybierając ofertę stypendialną Uniwersytetu Gonzaga. Mierzący 213 cm środkowy od przyszłego sezonu grać będzie na akademickich parkietach w USA. Wirtualna Polska miała okazję porozmawiać z jedną z największych nadziei polskiej koszykówki.

WP.PL: Od 2010 roku Twoje nazwisko w Polsce kojarzy się z wielkim talentem koszykarskim. Dzisiaj jesteś w wymarzonej sytuacji. Od przyszłego sezonu zagrasz w NCAA.

To było jedno z moich marzeń. Stwierdziłem, że jeżeli mam taką szansę i trenerzy się ze mną kontaktują, to trzeba zaryzykować. Wiem, że to będzie dla mnie duży przeskok, przede wszystkim koszykówka amerykańska ma inny styl. Mam nadzieję, że szybko się zaaklimatyzuję i będę mógł się rozwijać. Uważam, że to dla mnie najlepsza droga, bo moim największym mankamentami są szybkość i skoczność, czyli elementy fizyczne. Nad tymi aspektami chciałbym najwięcej pracować.

Uniwersytet Gonzaga zaczął się Tobą interesować od pamiętnych Mistrzostw Świata do lat 17 w Hamburgu (2010 r.), gdzie zdobyliście srebrny medal. Mógłbyś coś więcej powiedzieć o ich staraniach przy tej rekrutacji?

Pierwszy raz asystent głównego trenera Gonzagi zobaczył mnie na Mistrzostwach Świata do lat 17 w Hamburgu. Od tego czasu praktycznie mieliśmy ciągły kontakt. W tym czasie był około pięć razy w Polsce, ostatni raz dwa, czy trzy tygodnie temu, kiedy razem z głównym trenerem Markiem Few przyjechali do Polski na mój mecz. Dzień później odbyliśmy wspólne spotkanie, podczas którego zaprosili mnie na wizytację kampusu w Spokane.

Twoja osoba wywołała nie lada szum w amerykańskich mediach. Do kwietnia nie wiele osób za Oceanem wiedziało kim jest Przemek Karnowski. Eksperci uważają, że trenerzy Gonzagi pozyskali kluczowego zawodnika.

Miło słyszeć takie opinie, ale szczerze mówiąc ja sam nie wiem jak się dostosuję do amerykańskiej koszykówki. Oczywiście jestem dobrej myśli. Chcę od przyszłego sezonu pomóc swojej nowej drużynie, dać z siebie jak najwięcej. Wszystko jest otwarte, juz teraz trenuję indywidualnie żeby być przygotowanym do Mistrzostw Europy do lat 20 Dywizji B w Bułgarii, a potem do wyjazdu i grania w Stanach Zjednoczonych.

Wstępny skład kadry U-20 został ogłoszony na początku maja. Jest tam sporo nazwisk z rocznika 1993 (m.in. Ponitka, Michalak, Gielo, Niedźwiedzki, Grochowski), więc znowu będziesz mógł zagrać ze swoimi kolegami. Celem jest przede wszystkim awans do Dywizji A. Jesteście w stanie ten cel zrealizować?

Myślę, ze tak. Z chłopakami z rocznika 1993 graliśmy razem co wakacje, a z chłopakami z rocznika 1992 niektórzy z nas grali na Mistrzostwach Europy do lat 18 w 2010 roku na Litwie, gdzie zajęliśmy szóste miejsce. Jestem dobrej myśli. Pierwsze zgrupowanie mamy zaplanowane na 31 maja w Katowicach.

Odrzuciłeś oferty m.in. uczelni Marquette, Nebraski, Utah i Washington State. Pojawiły się spekulacje, że wielcy Duke Blue Devils i świetni Kansas Jayhawks interesowali się Twoją osobą. Były to poważne propozycje?

Odrzuciłem te szkoły, ponieważ w mojej ocenie najlepszym programem była Gonzaga. Tracą podstawowego centra Roberta Sacre’a, który zgłosił się do NBA i jest to dla mnie bardzo korzystna sytuacja. Pod koszem są oczywiście bardzo utalentowani gracze jak Sam Dower , Kelly Olynyk czy Ellias Harris, z którymi będę walczył na treningach o minuty w meczach. Pisali do mnie trenerzy z Duke i Kansas, zapraszali mnie również na wizyty, ale ich zainteresowanie pojawiło się dopiero tydzień lub dwa przed moim wylotem do USA. Z Uniwersytetem Gonzaga, czy ze sztabem Californii rozmawiałem od ponad półtora roku. Wiedziałem, że są to silne zespoły i praktycznie mają juz skompletowane składy na przyszły sezon.

Pod okiem trenera Mike’a Krzyzewskiego w Duke grał przez dwa sezony Olek Czyż. Również Twój przyjaciel z kadry juniorskiej Tomasz Gielo gra w drużynie Liberty Flames na poziomie Division I w Konferencji Big South. Obaj mają z Tobą kontakt. Czy przed wyborem uczelni dostałeś od nich jakieś wskazówki?

Z Olkiem miałem długą rozmowę, kiedy przebywałem w Stanach. Rozmawiałem z nim o tym jak całe NCAA wygląda od kuchni. Dał mi również wskazówki, które zna z własnego doświadczenia. Natomiast z Tomkiem dużo rozmawiałem na początku jego przygody za Oceanem.

Tato Bonifacy Karnowski, który był Twoim trenerem od najmłodszych lat, bardzo pochlebnie wypowiadał się o Gonzadze. Czy rodzice pomogli Ci w podjęciu decyzji?

Zawsze kiedy decyduję o tym gdzie będę grał w przyszłym sezonie, to rodzice mówią mi, co według nich byłoby dla mnie najlepsze. Decyzje podejmuję sam, bez żadnego nacisku rodziców, ponieważ to ja jadę tam grać.

W swoim pierwszym sezonie w PLK miałeś wzloty i upadki, jednak wszyscy zapamiętają kapitalny rzut za trzy z Anwilem doprowadzający do dogrywki, czy ostatnie spotkanie przeciwko warszawskiej Politechnice, gdzie rzuciłeś aż 35 punktów. Czy wizyta trenerów Gonzagi miała wpływ na Twoją wybuchową formę w ostatnim meczu na parkietach TBL?

Sezon przeplatałem dobrymi występami z fatalnymi, zawsze starałem się walczyć i pomagać kolegom z drużyny na parkiecie. Wiedziałem, że trenerzy będą na meczu, ale starałem się robić swoje i za bardzo nie ekscytować się ich wizytą, szczególnie kiedy przebywałem na boisku.

Jak oceniasz swój pierwszy sezon na seniorskich parkietach w barwach Siarki Jezioro Tarnobrzeg? Było to dobre miejsce na szlifowanie gry? Schudłeś 6 kilogramów i stałeś się bardziej mobilnym graczem.

Pracowałem właśnie nad tym, zrzuciłem kilka zbędnych kilogramów, ale jeszcze następnych kilka przede mną. Według mnie nie było aż tak źle. Na początku byłem bardzo "ciekawy", jak poradzę sobie w seniorskiej koszykówce. Z meczu na mecz nabierałem większej pewności siebie. Kiedy grałem z zawodnikami silniejszymi od siebie lub szybszymi, było bardzo ciężko, jednak starałem się im postawić. Czasami to wychodziło, a czasami nie. Wiem teraz jeszcze dokładniej co muszę poprawić w swojej grze.

Po średnich Mistrzostwach Europy do lat 18 we Wrocławiu (2011 r.), gdzie zajęliście szóste miejsce, wiele osób skreśliło Przemka Karnowskiego, Mateusza Ponitkę, Michała Michalaka i tzw. „chłopaków Szambelana”. Jednak nadal krok po kroku realizujecie swoje cele i nie ulegacie presji.

Przegraliśmy najważniejszy mecz w całych mistrzostwach, czyli ćwierćfinał, który wykluczył nas z dalszej walki o medale. To były dla nas ważne zawody po udanych Mistrzostwach Świata w Hamburgu. Następny międzynarodowy turniej odbywał się u nas w kraju, więc chcieliśmy pokazać, że ten srebrny medal nie był przypadkiem. Do pamiętnego meczu z Włochami mieliśmy bilans 5-1 i każdy nam kibicował, ale kiedy następny mecz przegraliśmy, można powiedzieć, ze większość ludzi stanęła przeciwko nam. Jeżeli ktoś nas skreślił po tych mistrzostwach, to mnie to wcale nie boli. Każdy ma prawo robić to co chce. Zgadzam się z tym, że zawiedliśmy, ale teraz przed nami kolejne mistrzostwa, gdzie będziemy walczyć o awans do Dywizji A.

Czy Mateusz Ponitka i Michał Michalak nie marzyli o grze w NCAA? Obaj, podobnie jak Ty, zagrali w prestiżowym Nike Hoop Summit w Portland.

Cala nasza trojka grała w Nike Hoop Summit. Ja z Mateuszem w 2011 roku, a Michał w 2012. Mięliśmy okazję zagrać w tym wspaniałym meczu i przynajmniej ja pierwszy raz odwiedziłem Stany Zjednoczone. Każdy z nas indywidualnie decyduje o następnych krokach w swojej przygodzie z koszykówka, wiec na temat gry w NCAA musiałbyś porozmawiać z którymś z nich.

W przyszłym sezonie wybiegniesz na parkiet w barwach Gonzagi obok takich graczy jak Kevin Pangos, Elias Harris, Sam Dower i David Stockton – syn legendarnego Johna. Bulldogs znani są z walki do ostatniego gwizdka. Możesz coś więcej powiedzieć o tym zespole?

Kevina znalem już wcześniej. Graliśmy przeciwko sobie w Hamburgu w 2010 roku i razem w Nike Hop Summie. Utrzymywaliśmy kontakt poprzez Skype'a, czy inne komunikatory. Reszty moich nowych kolegów z drużyny wcześniej nie znalem osobiście , jedynie z artykułów internetowych, czy filmików na YouTube, ale kiedy pierwszy raz ich wszystkich spotkałem, przyjęli mnie bardzo przyjacielsko. Mam nadzieję, ze dobrze wkomponuję się do zespołu i będziemy razem wygrywać kolejne mecze.

Konferencja WCC (West Coast Conference) nie należy do najłatwiejszych. Masz pewnie spore oczekiwania wobec siebie?

Oglądałem dosłownie kilka spotkań Gonzagi, ponieważ mecze pokazywane są w Polsce w godzinach nocnych, a ja miałem swoje obowiązki - treningi , szkoła. Koszykówka w Stanach bardziej opiera się na akcjach jeden na jeden, inaczej jest w Europie. Chcę grać więcej akcji tyłem do kosza niż to miało miejsce w moim debiutanckim sezonie na parkietach TBL. Pierwsze na czym się skupię to tak jak wspomniałem, wkomponowanie się w zespól.

Zrealizowałeś swoje marzenie, jedziesz do Stanów Zjednoczonych mając zaledwie 19 lat. Będziesz grał w lidze akademickiej na bardzo dobrym poziomie. Czy warto stawiać na szkolenie w USA?

Ja zaryzykowałem i za niespełna cztery miesiące wylatuję do USA. Myślę, że dla mnie jest to najlepsza droga rozwoju. Wiem, że w Stanach szkolenie pod względem fizycznym jest bardzo dobre i to był jeden z powodów, dla których zdecydowałem się na grę w NCAA.

Przemek Karnowski kończy przygodę w PLK. Uniwersytet Gonzaga będzie tylko jednosezonową przygodą i będziesz starał się o wysoką pozycję w Drafcie 2013? Czy może zamierzasz rozegrać pełne cztery sezony i skończyć studia?

Staram się o tym nie myśleć, ale zobaczymy co przyniesie pierwszy sezon na uniwersyteckich parkietach. Jestem świadom tego, że studia to bardzo ważna rzecz, ale koszykówka to duża część mojego życia. W Polsce pogodzenie grania zawodowego ze studiowaniem jest prawie niewykonalne. W Stanach będę miał taką możliwość.

Dopełniłeś wszystkich formalności związanych ze studiowaniem w USA? W piątek zacząłeś egzaminy maturalne. Czy musiałeś zdawać jeszcze jakiś amerykański egzamin, wymagany przez NCAA?

Mam juz zebrane prawie wszystkie dokumenty i niedługo będę je przesyłał do NCAA. Abym mógł studiować w USA, musze zdać polska szkołę, polska maturę i dodatkowo pisałem w lutym w Krakowie tzw. SAT test. Jest to egzamin amerykański, który trzeba zdać po szkole średniej, jeśli chce się iść na studia. Będę musiał jeszcze ubiegać się o wizę edukacyjną.

Przy okazji, jak poszedł piątkowy egzamin z Polskiego? Ponoć nie był taki trudny?

Nie był taki straszny. Myślę, że poszło mi dobrze, chociaż jak to bywa z egzaminami z polskiego, niczego nie można być pewnym, bo trzeba trafić w klucz. Wybrałem analizę bohaterek z Ludzi Bezdomnych i Lalki.

Wg portalu Eurohopes.com jesteś najlepszym graczem z rocznika 1993. Szum medialny do tej pory nie uderzył Ci do głowy. Gdybyś mógł, co doradziłbyś młodszym i utalentowanym graczom, który za rok-dwa mogą być w podobnej sytuacji?

Ważne żeby wierzyć w siebie. W Polsce dużo ludzi jest zawistnych, dlatego tak trudno osiągnąć tutaj sukces w obojętnie jakim aspekcie. Na boisku trzeba dawać z siebie wszystko i walczyć o każdą piłkę. Spotkałem się również z tym, że ktoś pytał się mnie, czy nie przeszkadzają mi negatywne komentarze pod artykułami dotyczących mojej osoby. Staram się takich rzeczy nie czytać, każdy może w internecie napisać to co chce. Można wszystkich krytykować i wytykać błędy, ale kiedy taka osoba miałaby wejść na boisko i pokazać co potrafi, to nie jestem pewien, czy umiała by poprawnie zrobić dwutakt, dlatego nie ma co się przejmować takimi wpisami. No i na pewno potrzebne jest trochę szczęścia.

Gdzie widzi siebie Przemek Karnowski w najbliższej przyszłości?

W najbliższej przyszłości jeszcze na maturze, potem na Mistrzostwach Europy do lat 20 Dywizji B, krótkie wakacje i wyjazd na Uniwersytet Gonzaga. Jeszcze mnóstwo pracy przede mną i nauki koszykarskiego rzemiosła, ale jestem dobrej myśli.



Rozmawiał Sebastian Hetman

Polub Sportowybar na Facebooku

oceń
tak 17 100%
nie 0 0%

Opinie (5)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

2
0
~pierwszoklasista 2012-05-12 (09:52) 5 lat 4 miesiące 12 dni 11 godzin i 33 minuty temu

Jachowicz będzie trzymał za Cb w kciuki ;))

odpowiedz

2
0
~Megalodon 2012-05-08 (23:41) 5 lat 4 miesiące 15 dni 21 godzin i 44 minuty temu

Świetny wybór uczelni. Wiadomo w światku, że jak masz wielkie, nieruchawe, białe drewno pod kosz, to tylko w Gonzaga zrobią z niego koszykarza. No i ten damn Zags basketball :) Powodzenia Przemek!

odpowiedz

1
1
~BlooDi 2012-05-08 (15:53) 5 lat 4 miesiące 16 dni 5 godzin i 32 minuty temu

i pamietaj o Lanosach czekoladzide xD

odpowiedz

10
0
~D-Wade 2012-05-08 (14:06) 5 lat 4 miesiące 16 dni 7 godzin i 19 minut temu

Powodzenia, wytrwalosci i rozsadku. A bedziemy miec kolejnego Polaka w NBA.

odpowiedz

11
0
~Peas 2012-05-08 (12:28) 5 lat 4 miesiące 16 dni 8 godzin i 57 minut temu

No Przemku, powodzenia ! NBA czeka otworem, masz centymetry, widziałem jak grasz na Mistrzostwach świta i w TBL. Troche więcej motoryki i będziesz dobry środkowym !

odpowiedz