Joe Cole najprawdopodobniej latem opuści Chelsea Londyn. 28-letniego pomocnika z wielką chęcią widziałby w Manchesterze United Alex Ferguson. Szkocki menedżer jest fanem tego piłkarza już od czasów gdy Cole grał w West Ham United.
- Jak tam sobie radzi Joe? - takie pytanie stale zadawał Ferguson ówczesnemu szkoleniowcowi "Młotów", Harry'emu Redknappowi. Gdy pomocnik trafił na Stamford Bridge doświadczony Szkot pogodził się z tym, że Cole może nie zagrać na Old Trafford w czerwonej koszulce. Teraz nadzieje Sir Alexa odżyły.
Cole nie może się bowiem porozumieć z włodarzami Chelsea co do warunków nowej umowy. Obecnie pomocnik zarabia 80 tysięcy funtów tygodniowo. Według nieoficjalnych informacji 28-latek chce zarabiać 120 tysięcy. Na Stamford Bridge nie zamierzają mu tyle płacić. Manchester jest skłonny zapewnić Cole'owi tak wysoki kontrakt, co i tak będzie opłacalne dla "Czerwonych Diabłów". Angielski pomocnik jest wyceniany na 15 milionów funtów. Taką kwotę podają eksperci zajmujący się rynkiem transferowym na Wyspach. Oczywiście biorą pod uwagę wartość piłkarza, przy założeniu że miałby z Chelsea długoterminowy kontrakt. Tyle też będzie wart, jeśli pozyska go Manchester.
"The People" informuje natomiast, że Chelsea ma już następcę Cole'a. "The Blues" chcą pozyskać Landona Donovana, który na razie jest wypożyczony do Evertonu z zespołu MLS, Los Angeles Galaxy. Amerykanin fantastycznie spisuje się barwach liverpoolczyków. Londyńczycy mają zaoferować za niego 10 milionów funtów. Na Stamford Bridge miałby trafić w lipcu.