Tragedia na torze. Znakomita dżokejka nie żyje

WP.PL | dodane 2013-11-11 (10:46) 4 lata 6 miesięcy 13 dni 5 godzin i 8 minut temu | 80 opinii
 
Jedna z najbardziej doświadczonych australijskich dżokejek, Desiree Gill, zmarła w niedzielę w skutek obrażeń głowy odniesionych w trakcie wypadku na torze. To kolejna tragedia w jeździeckim świecie, po bardzo podobnym zdarzeniu z udziałem Simone Montgomerie, o którym pisaliśmy w sierpniu.

Dwa tygodnie temu 45-letnia Desiree cieszyła się z wygranych zawodów w Gympie, swojej rodzinnej miejscowości. W sobotę wieczorem, w trakcie zawodów rozgrywanych na "Słonecznym Wybrzeżu", uległa tragicznemu wypadkowi.

Dosiadany przez nią koń "Celtic Ambition" zawadził o kopyta innego konia i upadł. Dżokejka doznała poważnych obrażeń głowy i w stanie krytycznym została przewieziona do szpitala. W niedzielę rodzina poinformowała o jej śmierci.

Gill uprawiała jeździectwo od ponad 30 lat. Była u szczytu swojej kariery. W ostatnich dwóch sezonach wygrywała tytuły najlepszego dżokeja Queensland.

- Była tu kimś znacznie więcej, niż zawodnikiem. Od dziesięciu lat szkoliła młodych adeptów jeździectwa. Mówili do niej "mamo". Była też mentorką dla uprawiających ten sport kobiet. Zostawia po sobie olbrzymią pustkę - mówi Darren Condon, prezes związku jeździeckiego Queensland.

Australijskie media przypominają, że jest to kolejna tragedia na torze w ciągu ostatnich miesięcy. W sierpniu podczas "Darwin Cup" na skutek upadku z konia zmarła 26-letnia Simone Montgomerie. Wszystko odbyło się na oczach 25 tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach. Ona także była jedną z gwiazd tego sportu. W 2012 roku zwyciężyła 27 wyścigów. Jako pierwsza kobieta w historii triumfowała w klasyfikacji generalnej "Darwin Premiership".

Desiree Gill zostawiła dwójkę dzieci oraz męża - Adriana. Był on nie tylko jej towarzyszem życiowym, ale też trenerem. Adrian doskonale znał wspomnianą Simone Montgomerie i był na Darwin Cup, gdy, uległa ona wypadkowi. - To było chore uczucie. Poczucie niesamowitej pustki - relacjonował. Teraz przyszło mu oglądać bliźniaczy wypadek z udziałem własnej żony.

Dziennikarze podkreślają, że doświadczona Desiree doskonale znała ryzyko związane z uprawianiem ukochanego sportu. Już wcześniej dwukrotnie zdarzały się się wypadki, jednak za każdym razem powracała na tor z jeszcze większą pasją i zacięciem.

Polub Sportowybar na Facebooku

oceń
tak 20 17.24%
nie 96 82.76%

Opinie (80)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
2
~ocho 2013-11-11 (19:00) 4 lata 6 miesięcy 12 dni 20 godzin i 54 minuty temu

A w jakim wieku są osierocone dzieci? Tyle szczegółów podali, a wieku dzieci nie. Och wy mierne pismaki wstyd.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

10
29
~edek 2013-11-11 (13:43) 4 lata 6 miesięcy 13 dni 2 godziny i 11 minut temu

Bo konie, drogie panie, nie służą do jeżdżenia a do wyrobu kiełbas.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

2
2
~asia 2013-11-11 (18:09) 4 lata 6 miesięcy 12 dni 21 godzin i 45 minut temu

Koń nie zając, nie ucieknie.

odpowiedz

17
5
~kaskader 2013-11-11 (13:25) 4 lata 6 miesięcy 13 dni 2 godziny i 29 minut temu

A ja jestem za natychmiastowym odbieraniem aut pijanym kierowcom (pow. 0,5promila). Ponad 900 pijanych kierowców to jakiś horror na drogach!!!!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

10
3
~normalny 2013-11-11 (14:17) 4 lata 6 miesięcy 13 dni 1 godzinę i 37 minut temu

Czy artykuł o śmierci też musi mięć głupkowate komentarze!?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

4
2
~gość 2013-11-11 (14:12) 4 lata 6 miesięcy 13 dni 1 godzinę i 42 minuty temu

U nas w Poznaniu też mieliśmy ułana któremu zachciało się kopać z koniem -już go nie ma.Gdyby żył w latach 50-tych jako przestrogę mógl by posłuchać piosenki którą śpiewała nieomal cała Polska a której fragment zacytuję " koń nie patrzy koń nie pyta ale twarde ma kopyta i jak to się często zdarza że dosięgnie gospodarza " Tytul piosenki "Wio koniku"

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

7
11
~woźnica 2013-11-11 (14:57) 4 lata 6 miesięcy 13 dni i 57 minut temu

a dlaczego nie używała siodła z bolcem

odpowiedz

4
13
~woźnica 2013-11-11 (14:44) 4 lata 6 miesięcy 13 dni 1 godzinę i 10 minut temu

Koniu nie miał okularów albo zapatrzył się na tyłek jakiejś klaczy i tragedia gotowa

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

9
3
~ciekawski 2013-11-11 (14:27) 4 lata 6 miesięcy 13 dni 1 godzinę i 27 minut temu

ciekawi mnie czy w Australii tak informowali np. o śmierci legendy Ruchu Chorzów śp. Gerarda Cieślik

odpowiedz

8
10
~BACA małorolny 2013-11-11 (14:19) 4 lata 6 miesięcy 13 dni 1 godzinę i 35 minut temu

i o co tyle krzyku ... przecież koniowi nic się nie stało ....

odpowiedz