Totalizator Sportowy będzie wspierać
polskich olimpijczyków podczas zimowych igrzysk w Vancouver w 2010
oraz letnich w Londynie w 2012. Firma została sponsorem generalnym
polskiej reprezentacji olimpijskiej oraz Polskiego Komitetu
Olimpijskiego.
- To będzie partnerska dobra współpraca, a nie tylko sponsoring -
powiedział prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Piotr Nurowski.
Dodał, że PKOl odejdzie od "wielkiej celebry" z okazji
przypadającej w tym roku 90. rocznicy powstania PKOl.
Zaoszczędzone pieniądze zostaną przeznaczone na pomoc dla
olimpijczyków.
Polski Komitet Olimpijski zakupił złoty medal, zmarłej w lutym
2009 roku na zgrupowaniu w Portugalii, mistrzyni olimpijskiej z
Sydney w rzucie młotem Kamili Skolimowskiej. Został on wystawiony
na licytację przez rodziców sportsmenki. Uzyskane pieniądze, jak
się nieoficjalnie dowiedziała PAP - 200 tysięcy złotych, mają
pomóc osobom wyczynowo uprawiającym sport, które w wyniku kontuzji
lub choroby musiały przerwać bądź zakończyć karierę i ze względu
na trudną sytuację nie mogą sobie pozwolić na sfinansowanie
leczenia.
Prezes Totalizatora Sportowego Sławomir Dudziński powiedział, że
jest podwójnie szczęśliwy. - Po pierwsze, że kierowana przeze mnie
firma została sponsorem generalnym, a po drugie, cieszę się jako
kibic - powiedział. - Gdy się ma dobrego partnera, sportowcy mogą
spokojnie trenować i przygotowywać do najważniejszych startów.
Totalizator Sportowy, jak podkreślił szef polskiej misji na
zimowe igrzyska olimpijskie w Vancouver Kazimierz Kowalczyk, od
początku swego istnienia, czyli od ponad 50 lat, jest związany z
polskim sportem. - Nasza kultura fizyczna, propagowanie polskiego
sportu jest jakby naturalnym polem działania tej firmy -
zakończył Kazimierz Kowalczyk.
W czasie uroczystości podpisania umowy pomiędzy PKOl-em i
Totalizatorem Sportowym obecny był minister sportu i turystyki
Mirosław Drzewiecki. On i prezes Nurowski deklarowali, że
"pieniądze zostaną mądrze wydatkowane i nawet pół grosza nie
zostanie przeznaczone na administrację".