Szukaj

Najman dla WP: to są objawy psychopatii

wp.pl | 2010.09.07 18:06(fot. PAP)
  A A A
 
Marcin Najman uważa, że do walki z Przemysławem Saletą został zmuszony. Najman jest zaszokowany wypowiedziami swojego rywala. - To są typowe objawy psychopatii, tego nie trzeba komentować, to powinno się konsultować z lekarzami. Od tego są psycholodzy, psychiatrzy, aby mu pomóc w tym zakresie - mówi w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

Saleta dla WP: Najman jest szkodnikiem

- Mówił pan, że nie chce walki z Przemysławem Saletą. Dlaczego?

- Ja cały czas jej nie chce! Przystąpię do tej walki, ale de facto zostałem do tego pojedynku przez Przemysława Saletę zmuszony. Tak to trzeba nazwać. Nazywanie mnie publicznie "tchórzem" tylko dlatego, że ja nie chcę wyjść do pojedynku z nim, jest dalece posuniętą nieelegancją. Ja ten pojedynek stoczę. Po pierwsze, nie zależało mi na żadnych pieniądzach z tego pojedynku. Całą gażę oddaję dla Mateusza Ociepy, bardzo ciężko chorego chłopaka z Częstochowy. Chcę pomóc mu w leczeniu. I dla mnie ta walka tylko dzięki temu ma sens. Innego sensu nie ma.

- Jak pan odbiera słowa Przemysława Salety, że pokona pana "z jedną nerką, jedną ręką i jedną nogą"?

- Wszystko się okaże już niedługo. Mówić można dużo. Chodzi o to, by udowodnić to w ringu. Ja mogę obiecać, że dam z siebie wszystko. Co z tego wyjdzie, zobaczymy.

- Saleta mówił również, że chce, by walka trwała jak najdłużej, by pan poczuł, co to znaczy cierpienie w ringu. Jak pan to skomentuje?

- Spływają po mnie te słowa Salety. To są typowe objawy psychopatii, tego nie trzeba komentować, to powinno się konsultować z lekarzami. Od tego są psycholodzy, psychiatrzy, aby mu pomóc w tym zakresie.

- Pański przeciwnik mówił, że dla niego nie będzie to zwykły pojedynek, że będzie to sprawa osobista. Dla pana również?

- Nie. Dla mnie jest to w stu procentach sportowe wydarzenie. Sprawa osobista może jest dla Salety, ale niech w takim razie wytłumaczy, na czym ta sprawa polega. Ja tego nie wiem.

- Jak się pan przygotowuje do tego pojedynku?

- Ciężko trenuję, by nie dać się zaskoczyć, tak jak to się stało w walce z Pudzianowskim. Myślę, że tym razem zaskoczyć się nie dam.

- W przypadku porażki kończy pan karierę?

- Tak, tak mi się wydaje.

- A w przypadku wygranej?

- Bawimy się dalej!

- Czyli ewentualny rewanż z "Pudzianem" wchodzi w grę?

- Tak jest, jak najbardziej jest to możliwe.

- Jakie wnioski wyciągnął pan po pierwszym waszym pojedynku?

- Jak zauważyliście, ja już nie zakładam w 100 procentach tego, że pojedynek wygram. Jak wyjdę do ringu, wierzę, że ten pojedynek będę w stanie wygrać. Będę robił wszystko, co w mojej mocy. Ale kto by wygrał? Nie wiem. Nie będę już nigdy przed walką ferował wyników. Walka z "Pudzianem" właśnie tego mnie nauczyła.

- Kto jest faworytem walki Pudzianowskiego z Erikiem "Butterbeanem" Eschem?

- Według mnie Mariusz jest faworytem, choć trzeba pamiętać, że "Butterbean" to bardzo, bardzo niebezpieczny rywal. Przede wszystkim jeśli chodzi o stójkę, jeśli chodzi o boks. Myślę, że warunki fizyczne Escha są dla niego bardzo niekorzystne. Zawsze miał nadwagę, teraz ma potężną nadwagę. Myślę, że jeżeli Mariusz zdoła go przewrócić, to w parterze sobie poradzi, bo w takiej sytuacji "Butterbean" ze swoją wagą nie miałby zbyt wielu atutów.

- Wróćmy jeszcze do pańskiej walki z Przemysławem Saletą. Będzie pan mógł liczyć na wsparcie ze strony Andrzeja Gołoty?

- Nigdy o takie wsparcie nie zabiegałem. Ja Andrzeja na tę walkę zaprosiłem. Najpierw telefonicznie, później spotkaliśmy się już w Warszawie. Wiem, że to będzie trudne, by Andrzej się na tej gali pojawił, bo w niedzielę będzie musiał wziąć udział w kolejnym odcinku "Tańca z Gwiazdami", więc będzie to trudne logistycznie. Andrzej powiedział mi jednak, że zrobi wszystko, by na tej walce się pojawić. Gołota jest największym autorytetem w ogóle jeśli chodzi o sporty walki. Teraz mamy wspaniałego Tomka Adamka, ale to Gołota spowodował, że mamy boks zawodowy w Polsce. Za to należy mu się szacunek.

- Jakie są pańskie relacje z kibicami? W trakcie walki z Pudzianowskim widownia kibicowała pańskiemu przeciwnikowi.

- Kibice płacą bilety, kibicują komu chcą. Nawet jeśli będą za Saletą, absolutnie się na nich nie obrażę, bo to jest ich święte prawo. Mogą buczeć, mogą gwizdać, mogą robić co chcą. Na ulicy spotykam się z wielką życzliwością i sympatią kibiców. W hali działa psychologia tłumu, ale mi to nie przeszkadza. Do kibiców nic nie mam. Ja nie walczę z kibicami, ja walczę w tym momencie z Saletą. Chociaż, jak powtórzę, dla mnie ta walka nie ma sensu.

- Z Przemysławem Saletą nie utrzymuje pan relacji. Może chciałby mu pan coś przekazać za pośrednictwem mediów?

- Mogę mu powiedzieć tylko tyle, aby nie traktował tej walki tak osobiście, bo rozdrapywanie ran powoduje, że nie chcą się one zabliźnić. Powinien się pogodzić z rzeczywistością, a walkę potraktować w stu procentach sportowo. Jako sportowiec, życzę mu powodzenia.

Pojedynek Marcin Najman - Przemysław Saleta już 18 września w łódzkiej Atlas Arenie. Zobacz media trening uczestników gali!

Rozmawiał Karol Borawski / Wirtualna Polska


Polub nas na Facebooku:


oceń
49
16
Podziel się




  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~ostre numerki [2010-09-07 23:23]

rudi
"Hej Leszcze.Mam w klacie 139cm ,bicepsior 41cm,na płaskiej wyciskam 190kg w kilku seriach.Na nogi też już ćwiczę.Wszystko na sucho bez koksu.We wsi wszyscy mi zazdroszczą takiej sylwetki.Zwłaszcza w lecie kiedy nad jeziorem można chodzić po plaży.Pozdrawiam."

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~suchy1982 [2010-09-07 23:11]

najman parówa
tylko takie łby jak on mówia takie rzeczy a póżniej sie wymiguja zwykla parówa z niego i niech tak dalej to moze przypomni co pokazał w big brader

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Amax [2010-09-07 22:56]

Najman to smieć
Tylko tak mówisz człowieczku jesteś cieńki co ty reprezentujesz. Nic jesteś porażką !!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~najman [2010-09-07 22:45]

boje się
to jest krwa kpina

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Puch [2010-09-07 22:43]

Marcin,jak to jest być utrzymankiem rodziców?
Całe życie bawi się chłopina w sporty walki,a rodzice płacą za synka. Życie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~adaste [2010-09-07 22:42]

strach
boi się bo wie że przegra. To nie jest prawdziwy wojownik!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mati86 [2010-09-07 22:38]

a skad najman jest taki pewny ze
golota bedzie do tego czasu jeszcze tanczyl w programi. Czy nie przypadkiem jest to wszystko ustawione w kontraktach kto ile odcinkow zatanczy zeby wogole zgodzil i oplacalo sie wystapic

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~małyptaszek [2010-09-07 22:37]

sam jestes leszcz... w bicepsie ponad 40 a w spodniach góra 5. hahaaaaa... na sucho pewnie k.... bijesz...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
klama [2010-09-07 22:35]

klama
zastanów sie co piszesz oszołomi bo po ty co napisałes to widac ze nie masz pojecia o cwiczeniu i nie pisz wiecej tych bzdur

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rozbawiony [2010-09-07 22:33]

Cyrk przyjechał, ludzie szczęsliwi
Następna odsłona cyrku. Walka Najmana z Saletą, Pudziana z Erikiem nie ma nic wspólnego ze sportem, to kolejna przynęta na "widza" kibica, który ma zapłacić kasę za pseudo emocje i zapewnić oglądalność!!!!!!!! To tak jak by pogodynka lub bracia Mroczkowie mieli by zagrać Szekspira..... No ale tłum ma "mięcho" więc się bawi. Pozdrawiam sympatyków CYRKU

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gosc [2010-09-07 21:19]

ksw smiech na sali
walki wieczoru to w ksw sa smiechu warte widowiska :D nic wspolnego nie maja z mma jak budzian najman albo saleta KTORZY ZARABIAJA NAJWIECEJ A UMIEJA NAJMNIEJ SZACUN DLA MAMEDA

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Cykor [2010-09-07 22:29]

Pyskatego Najmana...
strach obleciał?!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bart [2010-09-07 22:27]

Panie Najmanie
hahaha widzę, że trochę nabrałeś pokory po starciu z Pudzianem... i dobrze ale i tak zawsze będziesz dla mnie medialnym pajacem. "Mówić można dużo. Chodzi o to, by udowodnić to w ringu." hahaha i kto to mówi!? zastanów się trochę co robisz, pomyśl jeszcze ze dwa razy i ugryź się w język bo jak na razie to Ciebie najbardziej słychać i widać bo zawsze masz najwięcej do powiedzenia, a jak przychodzi co do czego to... widać po wynikach. "- W przypadku porażki kończy pan karierę? - Tak, tak mi się wydaje. - A w przypadku wygranej? - Bawimy się dalej! " No właśnie... bawimy się dalej. a już największym hitem to jest Twój pseudonim: "El Testosteron", hahahahahhaha co za żenada, poniżenie i śmiech na sali!!!! nie chce mi się więcej pisać bo szkoda czasu! pozdrawiam serdecznie! :]

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Maciuś [2010-09-07 22:24]

Oj trzęsie portkami pan Najman.
Wyraźnie widać, że się boi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bart [2010-09-07 22:15]

hahah
ale z Was są pajace, specjalnie pisze jak największy przygłup żeby tylko zwrócić na siebie uwagę ale nie znajdą się tacy to się na gramatyce i ortografii znają... że-na-da...!!! ma na Was wy**bane i się z Was śmieje, ja z resztą też!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gosc [2010-09-07 22:07]

Przemek Saletra jest the best a Najman dostanie jak krowa za obierki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~psychol. [2010-09-07 22:03]

Marcin wystarczy na niego popatrzeć i posłuchać.
życzę ci zwycięstwa na psycholem

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~;x [2010-09-07 22:02]

;x
Jak sie wszyscy buzuja przeciez on tak specjalnie napisal

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~anonimka [2010-09-07 21:59]

eh..
no bardzo słaba prowokacja :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ja [2010-09-07 21:58]

najman
gada bo dobrze gada..

odpowiedz