Mariusz Pudzianowski już 18 września zmierzy się w łódzkiej Atlas Arenie z Ericem Eschem na gali KSW. Przed walką Polak zapowiada że zobaczymy innego Pudzianowskiego niż w potyczce z Timem Sylvą.
Dla Pudzianowskiego będzie to czwarta potyczka w formule MMA. W ostatnim, majowym pojedynku przegrał w II rundzie z Timem Sylvą. Teraz polski zawodnik zapowiada że jest o wiele lepiej przygotowany do pojedynku z Eschem.
- Całkowicie zmieniłem treningi. Dziesięć tygodni trwał sam trening tlenowy, zrzuciłem wagę. Mogę obiecać że moja wydolność jest w nieporównywalnie lepszym stanie niż przed walką z Sylvą - zapowiada były mistrz świata w zawodach Strongman.
- Wiem, że ostatnio pojawiły się pogłoski że moja walka z Butterbeanem jest już "ustawiona". Domyślam się kto takie plotki rozsyła i jeśli te osoby są takie pewne tego co mówią, to zapraszam na spotkanie w cztery oczy, wtedy możemy sobie porozmawiać - podkreśla Pudzianowski stanowczo przy tym twierdząc że nie ma mowy o "ustawionej" walce.
Na łamach "Super Expressu" pięciokrotny mistrz świata strongmanów zapowiada, że Esch będzie musiał przeprosić za słowa, które wypowiedział pod adresem "Dominatora". Amerykanin stwierdził, że nasz mocarz "bije jak dziewczynka". "Pudzian" ma już plan na tą walkę - zamierza obalić rywala i w ten sposób sprawić, by 180-kilogramowy "Butterbean" był "bezradny jak żółw.
BoixingNews.pl/WP.PL/Super Express