Szukaj

"Peterhansel powiedział, że muszę jeszcze poczekać"

PAP | 2012.01.18 17:14(fot. PAP/EPA)
  A A A
 
- Siły już zregenerowałem, kondycyjnie wszystko jest w porządku. Gdyby powstała taka konieczność, mogę ponownie w Dakarze wystartować już dzisiaj - powiedział po powrocie do Polski Krzysztof Hołowczyc (Mini All 4 Racing), któremu pechowa awaria odebrała szanse na miejsce na podium w Rajdzie Dakar 2012. - Stephane Peterhansel powiedział mi, że na końcowy sukces muszę jeszcze trochę poczekać. Czekam cierpliwie - mówił "Hołek".

Zawodnik Orlen Teamu zajął w tegorocznej edycji Rajdu Dakar dziesiąte miejsce w rywalizacji kierowców samochodów. Olsztynianin ponownie miał ogromnego pecha. Tym razem na 10. etapie prowadzącym z Iquique do Ariki w Chile, do którego startował jako trzeci kierowca w klasyfikacji generalnej, w jego samochodzie doszło do awarii układu hamulcowego. Hołowczyc stracił do lidera Francuza Stephane Peterhansela prawie sześć godzin i spadł w klasyfikacji generalnej na 13. miejsce.

- Przed startem miałem nadzieję, że limit pecha już wyczerpałem w ubiegłych latach, ale się pomyliłem. Teraz chciałbym, aby rajd ponownie rozpoczął się najpóźniej za miesiąc. Mógłbym wrócić i pokazać, że Polacy potrafią walczyć o zwycięstwo w największych imprezach świata. Ale to marzenie nierealne, wiem, że dopiero za rok znowu będę mógł stanąć przed szansą walki o zwycięstwo - przyznał polski kierowca.

- Nie mieliśmy szczęścia jako zespół, najpierw awaria silnika w motocyklu Kuby Przygońskiego, potem u mnie - w sumie drobna rzecz, pęknięta mała metalowa rurka - i nasze nadzieje na podium prysły jak bańka mydlana. Ale taki jest ten sport, trzeba zaakceptować jego wszystkie "uroki", także te, po których chce się człowiekowi płakać - przyznał Hołowczyc.

Pomimo pecha, nie jest pesymistycznie nastawiony do kolejnego startu. - Już powoli zaczynam myśleć o kolejnym Dakarze, by dotrzeć do mety jako pierwszy. Ja lubię realizować swoje marzenia, a tego nie udało się przez kilka lat. Dlatego jestem coraz bardziej zdeterminowany - dodał zawodnik Orlen Teamu.

Rajd - w opinii kierowcy - był ciekawy, momentami nastroje w ekipie były wspaniałe, ale zdarzały się i takie, gdy załoga przeżywała dramat, czekając przez kilka godzin na pustyni na serwis techniczny.

- Ogromne rozczarowanie zostało, tego nie zamierzam ukrywać. Gdy siedziałem w słonecznym skwarze bezradnie na pustyni, miałem żal do Pana Boga, że mnie się coś takiego przydarzyło. Na Dakarze trzeba mieć w sobie pokorę i grzecznie czekać na swój czas. Może w końcu nadejdzie... Ale wiem, że za rok, jeżeli stanę na starcie, będę miał jeszcze większą motywację. Przecież ja już ścigam się jak równy z równym z najlepszymi, wygrałem etap, byłem wiceliderem. Ale wiem także, że mam jeszcze parę elementów swojej jazdy do poprawienia. Może wtedy pech już mnie nie dopadnie - wyjaśnił zawodnik.

Były rajdowy mistrz Europy wierzy, że szczęście do niego w końcu przyjdzie. Albo, że kolejna awaria się nie wydarzy i będzie mógł wjechać na mecie na podium. W tym roku się nie udało nie z jego winy, tylko awarii samochodu.

- Zacząłem się zastanawiać, czy nie lepiej byłoby, gdybym w coś uderzył, urwał koło, spalił sprzęgło. Wtedy człowiek miałby pretensje tylko do siebie, a nie do ślepego losu. Najgorsze jest na pustyni poczucie niemożności, stoisz nie z własnej winy i nic nie możesz zrobić. Przejechałem rajd do końca bez szansy na miejsce na podium po to, aby potrenować. Muszę jeszcze nauczyć się skuteczniej pokonywać wydmy, łatwiej wychodzić z krytycznych sytuacji. Prędkość na odcinkach prostych mam już taką jak zawodnicy światowej czołówki. Kończy się jeden Dakar, zaczyna drugi, do którego muszę był perfekcyjnie przygotowany - zakończył dziesiąty zawodnik Dakaru w 2012 roku.

"Hołek" zdradził też, co usłyszał od Peterhansela, kolegi z zespołu X-raid, który w tym roku wygrał Rajd Dakar. - Powiedział mi, że na końcowy sukces muszę jeszcze trochę poczekać. Czekam cierpliwie - powiedział polski kierowca.


Polub nas na Facebooku:


oceń
38
5
Podziel się




  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
alfer [2012-01-19 17:24]

stephane peterhansel ur. 1965 - wygrane 58 ! etapów w rajdach Dakar . Czekaj Hołek ,czekaj ...

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~48 [2012-01-19 07:51]

Dawno , dawno temu mieliśmy takiego łyżwiarza figurowego nazywał się Grzesiu Filipowski ...ile w niego kasy wpakowano ...wiecznie był " młodym talentem " w końcu z litości dali mu jakieś 3 miejsce na ważnej imprezie ....nie , nie ..! Nie widzę tu żadnego podobieństwa ...!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [2]
alfer [2012-01-19 11:18]

... myślę , ze mistrz kierownicy powinien spróbować sił w wyścigu deskorolek. Są mniej awaryjne i paliwożerne. No i łatwiej wykopać się z zaspy .

odpowiedz

Ocena: -1 [3]
~kai [2012-01-19 08:38]

Dziekiuje za emocje na DAKARZE PANIE kRZYSZTOFIE...Czekam na nastepny..Powodzenia...

odpowiedz

Ocena: -2 [4]
ZLOTOUSTY1 [2012-01-19 08:44]

BYL I JEST MISTZREM CELEBRYTY I USMIECHU. NIC NIGDY NIE WYGRAL I NIE WYGRA BO JEST PRZECIETNY. TO CO RAZ WYGRAL TO BYL WYSCIG AMATOROW, PODOBNIE JAK INNE MIEJSCA CZOLOWCE. TAKIE WYSCIGI JAK SKOKI INTERKONTYNENTALNE. TAK MLODZI, OPROCZ WIKIPEDII ZAJRZYJCIE DO HISTORII WYSCIGOW Z HOLKIEM.

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~karol [2012-01-19 08:31]

a to dziwne na Dakarze był zrezygnowany bez motywacji aż tu nagle teraz to on by pokazał jak się jezdzi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~koko [2012-01-19 08:22]

hola hola

odpowiedz

Ocena: -1 [3]
~tomek [2012-01-19 08:01]

Krzysiu ciekawe kto Ci przedziurawił tą rurkę? Jechałeś świetnie i chyba komuś z Mini to nie było na rękę. Miał wygrać Peter lub Roma. I tak się stało. Gratuluje występu, świetna robota.

odpowiedz

Ocena: -2 [6]
~ed [2012-01-19 07:22]

miszcz skonczyl sie PO reklamie chrupek...

odpowiedz

Ocena: +3 [7]
~nygus [2012-01-19 00:26]

gratuluje i czekam do 2013, zycze powodzenia!

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~nick [2012-01-18 23:57]

Dziękuję za wspaniałą jazdę i wielkie emocje. Codziennie czekałem na nocną relację w Eurosporcie, przez sympatię do Dakaru, do Pana i całego zespołu Orlen (mniej do RMF Caroline ;-) Serdecznie pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: -4 [8]
~pasazer [2012-01-18 23:42]

a kto to oglada takie glupoty w tych czasach.

odpowiedz

Ocena: +15 [19]
~liuk [2012-01-18 23:07]

Ten cały hansel powinien być zdyskwalifikowny za najechanie na motocyklistę a motocyklista który wygrał za nie udzielenie pomocy zawodnikowi ktory wyciągnął go z błota a wszystkie polskie telewizje za nie podawanie informacji o innych polakach tylko o orlen teamie i małyszu.

odpowiedz

Ocena: +53 [57]
~Tomasz [2012-01-17 18:03]

Panie Krzysztofie dziękuję za wspaniałe emocje. Z wielkim podziwem oglądałem Pana wyczyny w tegorocznym Dakarze. Za rok wygra Pan ! :) Powodzenia !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +19 [27]
~adsx [2012-01-18 21:59]

Krzysiek jechał świetnie! Niestety pech i po sprawie, ale daje radę:)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -6 [10]
alfer [2012-01-18 22:44]

Dakar 2013 ma mieć klasyfikację pechowców ... jest jeden murowany faworyt ...

odpowiedz

Ocena: +4 [12]
~janis [2012-01-18 21:37]

dokąd będą jeździli tacy ludzie jak peterhansel i loeb to nikt im ni podskoczy, szczęście sprzyja lepszym ot co; gratulacje i szacun dla Hołka ale ci kolesie to zupełnie inna liga

odpowiedz

Ocena: +18 [22]
~były [2012-01-18 21:28]

Krzychu i Wy wszyscy nasi Polacy jesteście ludźmi dający nam Polakom wiele radości, oczywiscie oprócz tych innych Buraków, internautów, co wypisuja jakieś bzdury, pozdrawiam Marek

odpowiedz

Ocena: -20 [26]
~boder [2012-01-18 21:27]

celebryta i tyle a nie sportowiec

odpowiedz

Ocena: -7 [11]
~felix [2012-01-18 21:27]

A może to pilot jest pechowy ???? Radzę zmienić na takiego szczęściarza jak MARTON

odpowiedz