Szukaj

JESTEŚ W DZIALE:

Piłka ręczna mężczyzn

Piłkarze ręczni

Piłkarki ręczne

wszystkie wiadomości z działu

Zobacz najchętniej czytane wiadomości sportowe z ostatniej doby!

Najciekawsze wiadomości

Chcesz sprawdzić tylko wyniki?

Najważniejsze wyniki

El. ME: porażka Polek z Czarnogórą

PAP | 2011.10.22 16:35(fot. AFP)
  A A A
 
Reprezentacja Polski w piłce ręcznej kobiet przegrała w Chorzowie z Czarnogórą 27:31 (15:18) w meczu grupy C eliminacji mistrzostw Europy.

Polki zaczęły kwalifikacje od wyjazdowej porażki z faworytem grupy, mistrzem świata Rosją 21:32. Reprezentacja Czarnogóry pokonała u siebie Wielką Brytanię 34:18. Trener Polek Kim Rasmussen podkreślał, że jego drużyna chcąc w Chorzowie wygrać, musi zagrać skuteczniej niż z Rosjankami. Duńczyk jeszcze podczas rozgrzewki rozmawiał ze swoimi zawodniczkami. Zegar w hali po uruchomieniu wskazywał wynik końcowy 38:24. Rzeczywistość okazała się boleśniejsza.

Zgodnie z oczekiwaniami zespół Czarnogóry grał bardzo agresywnie w obronie. Czasem przekraczając przepisy, bowiem w pierwszych 9 minutach Czarnogórzanki "złapały" sześć karnych minut. Ale to nie przeszkodziło im w prowadzeniu.

Polki cały czas musiały odrabiać straty. Ich trener nawet na chwilę zrezygnował z bramkarki, ale skończyło się to błyskawicznym podwyższeniem przewagi przez ekipę gości.

Trudna do zatrzymania była kołowa Czarnogóry Ana Djokić, największym zagrożeniem dla bramkarek rywali była Iwona Niedźwiedź (6 bramek w pierwszej połowie).

"Ten mecz możemy jeszcze wygrać" - przekonywał publiczność spiker. Polki nie potrafiły sforsować szczelnej obrony przeciwniczek, rzadko decydowały się na rzuty z dystansu. W efekcie rosła przewaga skuteczniejszych Czarnogórzanek (18:25 w 45. minucie). Od większych strat uchroniła drużynę gospodarzy bramkarka Patrycja Mikszto.

Losy spotkania wydawały się rozstrzygnięte, tymczasem biało-czerwone poprawiły grę w defensywie i rzuciły cztery bramki z rzędu. W końcówce zaczęły się prawdziwe emocje, jako że po trafieniu Karoliny Szwed w 57. minucie podopieczne Kima Rasmussena przegrywały już tylko 26:27. To był ostatni "zryw" jego drużyny. Decydujące słowo należało do rywalek.

Finały ME rozegrane zostaną w Holandii w grudniu 2012. Awans wywalczą dwa najlepsze zespoły z grupy.

Po meczu eliminacji ME w piłce ręcznej kobiet Polska - Czarnogóra powiedzieli:

Trener reprezentacji Polski Kim Rasmussen:
- Kiedy Bojana Popović ma swój dzień, jak dziś, to ciężko jest o punkty. Żałuję, że nie udało się choćby zremisować. Jestem bardzo rozczarowany. Szczególnie ostatnimi czterema minutami. Zmieniliśmy w drugiej połowie system obrony. Graliśmy mocno, twardo. I przez 56 minut przynosiło to pożądany skutek, choć wynik momentami był niekorzystny. W ostatnich 4 minutach zawodniczki zagrały tak, jak nie powinny.

- Klęską była nasza gra w przewadze w drugiej połowie. Może to moja wina. Różnicę dziś zrobiło doświadczenie rywalek i Bojana Popovic. Cały czas goniliśmy wynik. Zabrakło zimnej krwi w ostatnich minutach. Czarnogóra znana jest z agresywnej obrony i ciężko się gra przeciwko takiemu zespołowi.

- Musimy mieć 16 zawodniczek dobrze grających, a nie trzy, cztery. Dziś zmienniczki spisały się słabo. Mamy duży potencjał. Ale i brak szczęścia w losowaniu. Nasza drużyna potrafi pokonać Holandię czy Islandię, które zagrają w mistrzostwach świata. Z czołową piątką świata jest trudniej. Fajnie się gra przeciwko najlepszym, ale zbieranie doświadczeń może kosztować awans do imprezy mistrzowskiej.

Joanna Obrusiewicz:
- Bardzo żałujemy, że to nie nam dziś wszyscy gratulują. Znałyśmy słabsze i mocne strony rywalek. Chciałyśmy tę wiedzę wykorzystać. Wyszłyśmy na boisko skoncentrowane i z wiarą w zwycięstwo. Tym bardziej trudno przyjąć, że nie zdobyłyśmy punktów. Mamy poczucie zmarnowanej szansy. Wydostałyśmy się z dużej opresji i do końca wierzyłyśmy, że potrafimy wygrać. Wierzyłyśmy, ale zabrakło skuteczności w końcówce.

Trener reprezentacji Czarnogóry Dragan Azić:
- Oczekiwałem bardzo ciężkiego meczu i taki był. A nawet trudniejszy. Dwa lata temu łatwiej przyszły nam wygrane z Polską. Teraz macie zespół lepszy i o większym potencjale. Kiedy nasza przewaga stopniała do jednej bramki - byłem dalej przekonany o zwycięstwie. W takich momentach zespół się uspokaja, a potem następuje uderzenie.

- Rywalizacja w grupie nie jest jeszcze zakończona. To dopiero początek. Będzie ciężej z każdym meczem. Czekają nas dwa pojedynki z Rosją, rewanż z Polską, a i Rosjankom w Polsce nie będzie łatwo wygrać.

Polska - Czarnogóra 27:31 (15:18)

Polska: Patrycja Mikszto, Anna Baranowska - Kaja Załęczna 3, Iwona Niedźwiedź 8, Joanna Dworaczyk 3, Lucyna Wilamowska, Klaudia Pielesz, Katarzyna Koniuszaniec 5, Joanna Obrusiewicz 2, Alina Wojtas, Karolina Szwed 4, Patrycja Kulwińska, Kinga Byzdra 2, Hanna Sądej,

Czarnogóra: Marina Vukcevic, Sonja Barjaktarovic, Mirjana Milenkovic - Radmila Miljanic 2, Jovanka Radicevic 2, Ana Djokic 8, Marija Jovanovic 1, Andjela Bulatovic 1, Maja Savic 3, Bojana Popovic 8, Katarina Bulatovic 5, Milena Knezevic 1, Majda Mehmedovic,

Sędziowali: Martin Gjeding i Mads Hansen (obaj Dania).

Kary: Polska - 6, Czarnogóra - 14 minut.

Widzów: 1000.


Polub nas na Facebooku:


oceń
2
2
Podziel się




  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~kuba [2011-10-22 17:55]

E chłopy lepsze ! xD wole ogladac mezczyzn wieksze emocje i sukcesy

odpowiedz

Ocena: -2 [4]
~fan [2011-10-22 17:29]

a już myślałem że orły smudy znów przerżnęły

odpowiedz