Polscy piłkarze ręczni mieli sporo szczęścia w losowaniu eliminacji mistrzostw świata 2013. W walce o udział w hiszpańskim turnieju biało-czerwoni zmierzą się z niezbyt silną Litwą. Prezes litewskiej federacji uważa jednak, że zespół z kraju naszych sąsiadów nie jest bez szans w starciu z zawodnikami trenera Bogdana Wenty.
- To dla nas bardzo dobre losowanie - stwierdził kapitan reprezentacji Polski Grzegorz Tkaczyk w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Dodał jednak, że Litwini zrobili ostatnio spore postępy i mecze z nimi na pewno nie będą spacerkiem.
- Mają niezłego bramkarza z Kadetten Schaffhausen (chodzi o 39-letniego Arunasa Vaskieviciusa - przyp. red.) i środkowego rozgrywającego Valdasa Novickisa (obecnie niemieckie HSG Duesseldorf - przyp. WP), który występował kiedyś w Magdeburgu, jednak raczej w drugim zespole - dodaje Tkaczyk.
Reprezentacja Litwy składa się głównie z zawodników występujących w zespołach niemieckich i hiszpańskich, jednak są to przeważ nie ekipy z niższych lig. Aby zagrać z Polską o prawo startu na MŚ w Hiszpanii musiała przebijać się przez eliminacje, w których okazała się lepsze od Włoch i Szwajcarii. Po raz ostatni biało-czerwoni grali z Litwinami w czerwcu 2010 roku i w rezerwowym składzie najpierw zremisowali 31:31, a potem wygrali 25:22.
Choć Polska, przynajmniej na papierze, jest zdecydowanie silniejsza od Litwy, prezes tamtejszej federacji Edis Urbanavicius wierzy w sukces, jakim byłoby wyeliminowanie biało-czerwonych.
- Polacy nie są tak szybcy i dobrzy technicznie jak Skandynawowie czy Hiszpanie. Ich styl gry nam odpowiada. Na dodatek swoje najlepsze dni mają już za sobą - w 2007 i 2009 roku zdobywali medale mistrzostw świata. Dobre jest to, że Polska to nasz sąsiad i nie będą konieczne dalekie podróże - powiedział prezes Litewskiego Związku Piłki Ręcznej w rozmowie z dziennikiem "Lietuvos Rytas".
Urbanavičius dodał, że wybierając datę spotkania na Litwie będzie brał pod uwagę terminarz... EURO 2012. - Najlepiej byłoby wybrać 16 lub 17 czerwca. Wtedy nie ma żadnych ważnych spotkań na EURO, więc nasi kibice mogliby pojawić się w hali i pomóc nam w walce z Polską - wyjaśnił prezes litewskiej federacji.
Dodajmy, że pierwszy mecz pomiędzy Polską a Litwą odbędzie się 9 lub 10 czerwca w naszym kraju.