Jagiellonia Białystok przegrała z Arisem Saloniki 1:2 w meczu III rundy eliminacji Ligi Europejskiej. Dwie bramki dla gości zdobył Calvo. Gola dla Jagiellonii zdobył Rafał Grzyb.
Zobacz zapis relacji na żywo z dnia pucharowego (w tym mecz Jagiellonia - Aris)
Gorszego początku swego debiutanckiego meczu w pucharach europejskich Jagiellonia chyba nie mogła mieć. Po siedmiu minutach spotkaniach przegrywała już 0:2.
Najpierw był faul w polu karnym po szybkim rozegraniu piłki przez graczy Arisu i karny wykorzystany przez lidera drużyny z Salonik Toniego Calvo. Potem dośrodkowanie z prawej strony, którego nie sięgnął Igor Lewczuk i Calvo wykorzystał sytuację sam na sam z Grzegorzem Sandomierskim.
Jagiellonia nie radziła sobie z pressingiem Arisu, który nawet specjalnie nie forsował tempa, oczywiście zadowolony z wyniku. W 22 min. trener Michał Probierz zmienił słabego w tym meczu Lewczuka i do środka wprowadził Brazylijczyka Hermesa.
Już dwie minuty później padł gol kontaktowy. Wyróżniający się w tym meczu Kamil Grosicki uciekł prawą stroną, zgrał piłkę do środka a Rafał Grzyb płaskim strzałem nie dał szans bramkarzowi Arisu.
Jagiellonia zaczęła grać lepiej, Aris cofnął się jeszcze bardziej, ale w kontrach był bardzo groźny. W 29 min. Sandomierski popełnił błąd przy strzale z dystansu, ale odbitą przed siebie piłkę zdołał wybić za bramkę jeden z obrońców.
W drugiej połowie Jagiellonia, niesiona dopingiem kibiców, ambitnie walczyła o zmianę wyniku, spychając gości do obrony. Doskonałą sytuację miał w 64 min. Grosicki, ale zamiast rozegrać akcję, strzelił mocno i niecelnie.
Kwadrans przed końcem gry Grecy zaczęli atakować śmielej, żeby odciążyć obronę, choć kiedy mogli, spowalniali grę. W 89 min. Grosicki znowu zmarnował świetną okazję, strzelając wysoko nad bramką z linii pola karnego. Jagiellonia przegrała, ale kibice brawami nagrodzili ambitną postawę swoich piłkarzy.
Trener Arisu Hector Raul Cuper powiedział, że jego zespół miał ogromne szczęście, że w pierwszych minutach zdobył dwie bramki. Pierwsze 25 min. ocenił jako bardzo dobre dla jego drużyny, ale potem - jak mówił - nie był już tak spokojny, bo Aris nie wykorzystał wielu sytuacji.
Podkreślił, że błędem było cofnięcie się w drugiej połowie, bo Jagiellonia miała sytuacje do strzelenia gola.
Trener Jagiellonii Michał Probierz powiedział, że Aris zaskoczył go skutecznością, bo wykorzystał każdy błąd Jagiellonii. "Jako Kopciuszek tych rozgrywek uważam, że zagraliśmy ciekawą piłkę, staraliśmy się stwarzać sytuacje" - mówił.
Bronił też piłkarzy, którzy popełnili błędy. "Chwała drużynie za to, że podniosła się. Pojedziemy do Grecji walczyć o korzystny wynik. My się na pewno nie poddamy. Zrobimy wszystko, żeby w Grecji sprawić niespodziankę" - zapewnił Probierz.
Jagiellonia Białystok - Aris Saloniki 1:2 (1:2)
Bramki: Rafał Grzyb 24 - Antonio Calvo 3,7.
Żółte kartki: Danijel Cesarek, Antonio Calvo, Darcy Neto (Aris).
Sędzia: Espen Berntsen (Norwegia). Widzów 5000
Jagiellonia Białystok: Grzegorz Sandomierski - Igor Lewczuk (22-Hermes), Andrius Skerla, Thiago Cionek, Alexis Norambuena - Tomasz Kupisz, Rafał Grzyb, Mladen Kascelan, Jarosław Lato (60-Marcin Burkhardt) - Kamil Grosicki, Tomasz Frankowski (81-Maciej Makuszewski).
Aris Saloniki: Michail Sifakis - Darcy Neto, Ronaldo Guiaro, Nikos Lazaridis, Michel Pereira - Medhi Nafti (79-Athanasios Prittas), Juan Toja Vega, Antonio Calvo (64-Deividas Cesnauskis), Francisco Javito - Danijel Cesarek, Sergio Koke (69-Kostas Kaznaferis).