Szukaj

Polska podniosła się po Holandii

wp.pl | 2009.09.29 21:45(fot. PAP/Grzegorz Michałowski)
  A A A
 
Polska wygrała z Belgią 3:1 na początek zmagań w drugiej fazie mistrzostw Europy siatkarek. Na szczęście biało-czerwone podniosły się po niedzielnej porażce 0:3 z Holandią.

Po błędzie z zagrywki Anny Barańskiej prowadzenie w pierwszym secie objęły Belgijki. Nasze rywalki szybko zdobyły także drugi punkt, ale kolejne dwie akcje należały do Polek. Po remisach 2:2 i 3:3 dobrze zaatakowała Joanna Kaczor. Od tego momentu Polska objęła prowadzenie, a w kolejnych akcjach powiększała przewagę. Świetną zmianę na zagrywce dała Agnieszka Bednarek. Podczas jej serwisów Polki zbudowały przewagę 13:5. Potem, od stanu 15:7 biało-czerwone nie potrafiły poradzić sobie z zagrywką Els Vandesteene. Belgia zmniejszyła straty do 15:10, ale szesnasty punkt zdobyła Anna Barańska. Do końca seta nasze zawodniczki kontrolowały przebieg gry i wygrały pewnie 25:16. Zastępujący Jerzego Matlaka, Piotr Makowski dał zagrać prawie wszystkim siatkarkom, nawet Natalii Bamber. Kwadratu dla rezerwowych nie opuściła jedynie Paulina Maj.

Na początku drugiej partii Polki słabo prezentowały się w zagrywce. Swoje próby marnowały Anna Barańska i Katarzyna Gajgał, przez co był remis 2:2. Później jednak błędy Belgijek i dobra gra biało-czerwonych w bloku pozwoliła nam zbudować bezpieczną przewagę. Na pierwszej przerwie technicznej Polska prowadziła 8:4. W kolejnych minutach gospodynie turnieju "straciły parę". Belgia doprowadziła do remisu 12:12, a po akcji przy stanie 14:14 wyszły na prowadzenie. Na szczęście dwa kolejne punkty trafiły do Polski, dzięki czemu prowadziliśmy 16:15 na przerwie technicznej. W końcowej części seta inicjatywę przejęły Belgijki, które objęły prowadzenie 22:21 i po trzech kolejnych akcjach wygrały seta.

Początek trzeciego seta był bardzo wyrównany. Na pierwszej przerwie technicznej Polska prowadziła 8:6. W dalszej części gry Polkom nie było łatwo, ale po mocnym ataku Joanny Kaczor biało-czerwone schodziły na drugą przerwę techniczną prowadząc 16:13. Po powrocie na parkiet Polki kontynuowały dobrą passę - zdobyły trzy punkty z rzędu. Potem utrzymywały już wyraźną przewagę i wygrały seta do 19.

W czwartym secie początek należał do Polek. Biało-czerwone pierwsze straciły punkt, ale po chwili prowadziły 2:1. Na przerwę techniczną schodziły prowadząc 8:4. Potem Polki zbudowały przewagę 12:5. Mimo, że straciły też trzy "oczka", to na drugiej przerwie prowadziły wyraźnie 16:9. Koniec seta polski zespół zagrał w imponującym stylu. Belgijki w tym czasie zdobyły trzy punkty, a my dziewięć. Polska wygrała seta 25:12!

Po meczu powiedzieli:

Frauke Dirickx: "Próbowałyśmy dzisiaj zagrać siatkówkę niewygodną dla Polek, jednak to nam się nie udało. Zaprezentowałyśmy się gorzej niż w poprzednich pojedynkach z Polską, które przegrywałyśmy po zaciętej walce 2:3. Tym razem było znacznie gorzej i nasza porażka była w pełni zasłużona".

Marta Szczygielska: "To duże przeżycie grać przeciwko Polsce przy takiej publiczności. Emocje są szczególnie duże, gdy grany jest polski hymn. Wychowałam się jednak w Belgii i tam nauczyłam się grać w siatkówkę, więc podobne odczucia mam podczas hymnu belgijskiego. Wracając do reprezentacji Polski, to jeśli +ruszy+ ona wysokie Rosjanki, jeśli zagra dobrze na zagrywce i w obronie, to ma szansę wygrać z tym zespołem".

Trener reprezentacji Belgii Gert Vande Broek: "Przede wszystkim życzę zdrowia żonie trenera polskiej reprezentacji. W takim dniu jak dzisiaj siatkówka nie jest najważniejsza. Polska była dzisiaj zdecydowanie lepszym zespołem i zasłużenie wygrała".

Anna Barańska: "Przede wszystkim chciałabym to zwycięstwo zadedykować trenerowi Matlakowi i jego żonie. Cieszę się, że dzisiaj wszystko zafunkcjonowało tak, jak powinno. Każda zawodniczka dołożyła swoją cegiełkę do zwycięstwa. Cieszy też to, że szybko zapomniałyśmy o porażce z Holandią i do dzisiejszego pojedynku przystąpiłyśmy w pełni skoncentrowane".

Trener reprezentacji Polski Piotr Makowski: "Tak się wszystko potoczyło, że przypadkowo znalazłem się dzisiaj w tym miejscu. Około pierwszej dowiedzieliśmy się, że trener Matlak musi wyjechać z żoną do szpitala. Nie jestem jednak upoważniony do tego, by udzielać bliższych informacji na ten temat. Nie wiem nawet, czy trener Matlak i jego rodzina życzą sobie, by takie informacje były podane do publicznej wiadomości. Jak już Ania powiedziała, wszyscy dedykujemy dzisiejsze zwycięstwo Jurkowi i jego żonie. Za chwilę jedziemy do szpitala, by go wesprzeć. Jeżeli chodzi o sam mecz, to przede wszystkim chciałem pogratulować dziewczynom tego, że po porażce z Holandią i dość dużej, niezasłużonej fali krytyki, jaka na nie spadła potrafiły się podnieść, pokazały charakter i sporo dobrej gry. Szóstka, która rozpoczęła dzisiejsze spotkanie to w tej chwili nasze najlepsze, w pełni zdrowe zawodniczki. Dzisiaj udowodniły, że zasługują na zaufanie".

Polska - Belgia 3:1 (25:16, 21:25, 25:19, 25:12)

Polska: Anna Barańska 18, Katarzyna Gajgał 6, Milena Sadurek-Mikołajczyk 1, Aleksandra Jagieło 13, Agnieszka Bednarek-Kasza 14, Joanna Kaczor 11, Mariola Zenik (libero) oraz Anna Witczak 0, Dorota Pykosz 1, Natalia Bamber 1, Izabela Bełcik 0

Belgia: Els Vandesteene 7, Virginie de Carne 18, Charlotte Leys 4, Freya Aelbrecht 15, Frauke Dirickx 1, Liesbet Vindevoghel 7, Griet van Vaerenbergh (libero) oraz Marta Szczygielska (libero), Helene Rousseaux 1, Jolien Wittock 0, Gwendoline Horemans 0


Polub nas na Facebooku:


oceń
0
0
Podziel się




  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~siatkarka [2009-09-29 19:27]

do boju złotka do boju!kibice są z wami na dobre i na złe:)jesteście dla nas prawdziwych kibiców najlepsze wierzymy w was i POWODZONKA:)))

odpowiedz