Polscy tenisiści przegrali w Sopocie z Finlandią 2:3 w pierwszej rundzie Grupy I Strefy Euroafrykańskiej Pucharu Davisa. W decydującym piątym pojedynku Henri Kontinen pokonał 6:4, 3:6, 6:7 (4-7), 7:6 (7-4), 7:5 Michała Przysiężnego.
O losach pierwszych dwóch setów zadecydowały pojedyncze przełamania serwisów, które dały Kontinenowi zwycięstwo 6:4 w pierwszym, a Przysiężnemu 6:3 w drugim.
Bardzo emocjonująca i pełna dramatycznych wymian była trzecia partia, w której nie doszło do żadnych "breaków". Konieczny był tie-break, w którym obaj szli punkt za punkt, a dopiero w końcówce szala przechyliła się na korzyść Polaka.
Taki obrót wydarzeń na korcie wyraźnie zdenerwował Kontinena, który w czwartym gemie czwartego seta stracił serwis i to nie zdobywając w nim nawet punktu.
Po chwili zrobiło się 4:1 dla Przysiężnego, ale wówczas Kontinen po jednej z trudniejszych wymian poprosił na kort masażystę, ponieważ naciągnął sobie jeden z bocznych mięśni brzucha. Po tej interwencji wrócił do gry i zaczął odrabiać starty, wykorzystując chwilę dekoncentracji rywala. Później zdołał doprowadzić do tie-breaka i wygrał go 7-4.
Decydująca partia toczyła się zgodnie z regułą własnego serwisu do stanu 6:5 dla Kontinena, który w kolejnym gemie wykorzystał trzeciego meczbola przy podaniu Przysiężnego.
Wygrana dała Finom awans do drugiej rundy, w której zmierzą się w dniach 7-9 maja z drużyną RPA. Jego stawką będzie prawo gry we wrześniowych barażach o miejsce w Grupie Światowej. Polacy zagrają w barażu o utrzymanie z Łotwą w dniach 17-19 września na wyjeździe.